niedziela, 27 lipca 2008

Zasłyszane

Jak się okazuje, Pomarańczowy sąsiad z góry ma na imię Tomek
Dziś rano słyszałam, jak dziewczyna na górze krzyczała:

"Tomek! Au.. aua! AU! AUA!!! hihihi!"

Pewnie ją "przywiązywał do siebie".


Tymbark: ..sięgam kapslem ponad stół!

Kto wymyśla te hasła? Dlaczego to nie mogę być ja?
Tyle pytań, tak mało odpowiedzi...


Idę zadzwonić do O.,powiedzieć mu, że do wygrania w lotto są już 35 miliony.
Ostatnio mówił, że za wygraną kupiłby UWM i Kortowiada nosiłaby jego imię ;]

8 komentarzy:

sowisko pisze...

potrzebuję 35 dużych baniek... natychmiast muszę odessać tłuszcz, powiększyć sobie cyce, zrobić trwałą i gigantyczne kości policzkowe :)

inny niż wszyscy pisze...

O dniu matki pamietalem.

Ja bym zadzwonil do znajomych i zapytal, czy rzuciliby wszystko i pojechali na koniec swiata. Gdybym uznal ze szczerze mowia tak, to bym im powiedzial o wygranej, dal dzien na spakowanie, i wyjechal z nimi na zawsze.

sowisko pisze...

ja wzięłabym mamę, Ewę, koty, moje implanty w policzkach, siostrę i lubego i pojechała pod granicę z Ukrainą

Iga pisze...

Sową: jeszcze moją Mamę i moją A. dopisz do tej wycieczki. I bruneta. I jego niebieskie oczi :)

sowisko pisze...

Brunet z niebieskimi to mój brat. :) A więc dwie pieczenie na jednym ogniu i taniej będzie. A. oczywiście bierzem...

A może w Radomiu byśmy zamieszkali? Zobaczymy wylęgarnię Warszawiaczków

Anonimowy pisze...

Fajnie by bylo jakby 100 tys. pijanych studentow dziekowalo overowi za taka fest libacje ;)

overz

Iga pisze...

Overze a gdyby tak 50 tys. pijanych studentek ? ;)

sowisko pisze...

weszłam przeczytać tylko komenty, ale nie mogę się powstrzymać przed napisaniem, że dzisiejszy kod weryfikacyjny to "alabu" - chyba serio zagram dzisiaj w totusia