Człowiek wstaje o tej 6:30 w nocy, jedzie do pracy a tam ciężka, ciężka harówka..
A to kawę wypić, a to Metro przeczytać, ksero porobić, a to pójść do centrum dowodzenia światem (budynek główny UM, inaczej zwany kwaterą główną) i nadać listy, a to popatrzeć prognozę pogody na weekend..
No nie jest lekko.
A w domu zakwitły nowe kwiatki i nawet mnie przy tym nie było :((

To ten kwiatek od mojej Babci, który w ogóle miał nie przeżyć :)
TADAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAM!!!!
Pachnący groszek proszę Państwa :) (pachnie, jak się wsadzi w niego nos)
Rzeczy, których się dziś nauczyłam:
- jeżeli wydaje ci się, że zepsułaś frankownicę (to taka maszyna do stemplowania listów), to szybko oddaj kluczyk i uciekaj
A teraz siedzę nad mgr i czekam na wenę.
Przybywaj.