sobota, 1 listopada 2008

Listopad, niemal koniec świata

Kto wymyślił jedenasty miesiąc?
Jak to mówi Babcia (Mama mojej Mamy czyli SuperMama) 'ni wypioł ni przypioł'

Styczeń - wiadomo - miesiąc, w którym nikt nie ma kasy a ludzie wrzucają na naszą klasę foty z Alp Szwajcarskich czy innej Australii, gdzie spędzali Sylwestra.
Luty - Walentynki (w przyszłym roku odwołane)
Marzec - Dzień Kobiet, sezon prosperity dla kwiaciarni, ostatnia możliwość opchnięcia czerwonej bielizny, która została po Walentynkach
Kwiecień - imieniny Łukaszów, czasem gdzieś może też zaplątać się jakaś Wielkanoc
Maj - ludzie robią głupie rzeczy, zakochują się, uśmiechają, wiszą na telefonach, chodzą na koncerty, proponuję maj rozciągnąć na cały kwartał
Czerwiec - wszyscy mają opisy 'mgr' na GG, pierwszy raz zakładasz sandały i nie czujesz się głupio
Lipiec - no nie wiem, w sumie miesiąc jak miesiąc, ale kiedy spędzisz całą noc na balkonie w samym kocu, albo w So na plaży? robi się jasno, jak wracasz z imprezy i tracisz pojęcie czasu na parę dni
Sierpień - dobra, pobierajcie się, a co mi tam
Wrzesień - znajomi wreszcie przestają wyjeżdżać, na naszej klasie szaleją panoramy Egiptu i Turcji
Październik - czasem zaświeci słońce, w parku oliwskim jest więcej fotografów niż kaczek, nosisz jeszcze kurtkę, w której nie wyglądasz jak Pi albo Sigma
Grudzień - Mikołajki, Dzień Górnika, nasza rocznica z D., Święta, Sylwester, trzydziestodniowa impreza

a listopad?
Kto wymyślił listopad?

5 komentarzy:

Joanna K.-P. pisze...

Napisałam długi komentarz i ten pieprzony blogspot go nie strawił. Trudno, napiszę raz jeszcze.

A więc. W listopadzie chodzisz na groby, świętujesz Niepodległość, urodziny mojego męża, a w radiu po raz pierwszy w tym roku słyszysz Dżordża i jego wielki hit świąteczny. W sklepach pojawiają się choinki, pierwsze strony gazet krzyczą Bądź piękna w te Święta, Rozkwitnij na Boże Narodzenie, etc. I spada pierwszy śnieg.
Jest pięknie!!!!

Iga pisze...

Mogę się założyć, że śniegu nie zobaczymy na pewno do 1 stycznia. O wino u mnie ;)

Karolucha pisze...

O nie, tylko nie Dżordż! Wydawało mi się, że w tamtym roku obiecywał, że to już "last Christmas"! Dżorż wiecznie żywy. Ech...

sowisko pisze...

W listopadzie spieprza się z Polski, bo noce są okropne i nie można ich znieść.

Iga pisze...

zimne dziady listopady i tyle