wtorek, 14 kwietnia 2009

Pustka. Jak jej nie zapełniać.

Jak nie zapełniać pustki?

Jedzeniem.
Tylko z pozoru wydaje się to wyśmienitym pomysłem. Jednak nie jest to najlepsza rzecz, na jaką można było wpaść. Albowiem:

Alkoholem.


Ok, możesz spróbować. Ale jak już po dwóch miesiącach zorientujesz się, że nie działa, to próbuj już czegoś innego.


Zakupami.

Oooj kusi, wciąga, robi baaaardzo dobrze. Ale w drugiej połowie miesiąca zaczyna być kiepsko.


Facetami.

No gorzej wybrać nie można. Z całą pewnością trafisz na megalomana, dziada, psychopatę, neurotyka, wyrośniętego dzieciaka albo wszystko w jednym czyli miłość Twojego życia i już nie będzie czego po Tobie zbierać. Zdecydowanie nie facetami.

Więc czym?

5 komentarzy:

Ala pisze...

A jakaś rada żeby zapełnić pustkę dla osób uczulonych na koty?? :( szubidubidubi ken dens??... tylko gdzie i z kim? buziia

Iga pisze...

Aliszia ja dziś pracuję do 22 :/

asia wu pisze...

Facet Ci do łóżka nie nasika :P

Ja polecam jakiś dobry film, taki Tłajlajt na ten przykład, raz na tydzień i jest człowiek pełny :P

Iga pisze...

Asia Ty wiesz, że ona się zlała na łóżko Agi?? Podziękowała nam za te święta. Masakra.
A co to Tłajlajt, to zapraszam Cię jutro o 8 o świcie na najlepszy homo serwis, bo będzie coś z dedykacją dla Ciebie ;)

sowisko pisze...

Nie każdy dziad jest zły, rozumisz. :) To pisałam ja, zapełniająca pustkę petami, babunem i chlaniem od przeszło 10 lat. :)