poniedziałek, 7 września 2009

Rzeczy ważne i ważniejsze

Przede wszystkim dziękuję tym, którzy kupili Lotka na ostatnie sobotnie losowanie, a dzięki którym moje konto wzbogaci się o 12 milionów już jutro.


Z jeszcze ważniejszych spraw: mam nową firankę.

Ten ważki fakt zobowiązuje mnie do zaproszenia Was w najbliższą sobotę do mnie na niewielką alkoholizację.

Teraz najważniejsze:
dziś na jodze dotknęłam palca u stopy. Swo-je-go!
:D

9 komentarzy:

ki_ma pisze...

z powodu palca - gratulacje :D czuję się zaproszona na alkoholizację :D

filhalandilas pisze...

Ale czym dotknęłaś?

Iga pisze...

Dłonią. Swoją.

filhalandilas pisze...

To nie rozumiem, ale wybieram się na zajęcia dla początkujących, dam znać jak było.

Iga pisze...

Fil: fakty są takie, że nigdy nie mogłam dosięgnąć stóp przy wyprostowanych kolanach, co tłumaczę tym, że mam obłędnie długie nogi.
Albo wyjątkowo krótkie ręce.

zgaga pisze...

Firanka przepiękna! Zalkoholizuję się solidarnie u siebie, jeśli można. Napisz, od której...

Neskavka pisze...

Firanka cudna!
Ja wprawdzie nie piję ale likierek jakiś chętnie.
Jak nie zaśpię to się stawię na ową alkoholizację.

Beem pisze...

Albo sztywny kręgosłup, kark, krzyż - do wyboru. Też tak mam i też uważam, że to wina za długich nóg. Okno piękne, i przy okazji wszystkie inne czerwienie mogą sobie zobaczyć jaka pogoda.

Joanna K.-P. pisze...

a mnie nie będzie, jak wiesz, ale ostatecznie kielicha za Twoje zdrowie wypiję, a jak!
dotknięcia palca gratuluję. szczęśliwi ci, którzy nigdy nie mieli tego problemu :-)