wtorek, 15 września 2009

A na moich urodzinach

Kilkanaście butelek piwa, kilka butelek wina, niejedna flaszka wódki w zamrażalce, Tomek chłopak z sąsiedztwa, którego recenzja była na wp.pl, koreczki, ciasta, moja nowa sukienka, chipsy z Biedronki... Ale kto by na to zwracał uwagę, skoro jak zwykle w samym centrum wydarzeń musi być:



Dopóki jej się nie znudziło oczywiście.


Z resztą czemu tu się dziwić :)

4 komentarze:

Neskavka pisze...

No to cudne urodziny miałaś!
Wszystkiego najlepszego życzę i spełnienia marzeń.

sowisko pisze...

Kto tam żłopie tatrę?
Ziomie, najlepsze, co może być na urodzinach, to kotek. :)

Iga pisze...

i tatra :)

sowisko pisze...

Harnasia lepiej wprowadzić :)