piątek, 25 września 2009

Niespodzianki

Współlokatorka Sh. wyprowadza się od niego (jeżeli lubisz sprzątać, prać i gotować dla kogoś za darmo - dam Ci numer Sh., bo szuka nowej osoby) i Sh. postanowił zrobić dla niej przyjęcie niespodziankę.
Trzeba było widzieć jej minę, jak zobaczyła bandę ludzi z balonami w kształcie chomików czających się w ciemnym pokoju.
Zresztą, co ja Wam będę pisać :) Zobaczcie :)



Ale to i tak nic w porównaniu z moją miną, gdy zobaczyłam dziś Pegaza pod moim balkonem, który jak gdyby nigdy nic przyjechał do mnie na weekend :)
Zresztą, co Wam będę pisać :) Zobaczcie :)

I nie mogę przestać się uśmiechać :)

2 komentarze:

sowisko pisze...

oj, ziomie, ziomie, a ja mam taki zajebisty komunikat do przekazania, ale powstrzymam się, póki masz tam ów Pegaz

Neskavka pisze...

Boskie,po prostu boskie!