wtorek, 9 grudnia 2008

Nieprzygoda

Gdy jedynymi ekscytującymi momentami dnia są nastawienie prania i przypięcie Biance klamerki do ogona, żeby biegała w kółko, można popaść w leciutką stagnację i melancholię. A tu nagle, jak grom z jasnego nieba - spala mi się żarówka w lampce!
Idę zatem jutro do Castoramy po nową!

Uh, nie wiem nie wiem, co to będzie, dzień pełen przeżyć :]

A to takie coś od mojego nowego kolegi z grona ;D

5 komentarzy:

Pawel-as pisze...

A teraz to już wiemy,że nie tylko żarówką sie spaliła ale i wyłacznik popsuł;)....

zabłąkanarefleksyjnie pisze...

I jak tam kupno? To już ostatnie lata gdy można kupić sobie zwykłą żarówkę. Trzeba korzystać. Potem już tylko przymusowe zakupy energooszczędnych . Tak się kończy sława na tym świecie. Jedno słowo, jedno pismo, jeden zakaz i cała produkcja wstrzymana. Ktoś się kiedyś będzie z tego tłumaczył na sądzie ostatecznym..

Anonimowy pisze...

to jakis znak chrzescijanski, nie?

asia wu pisze...

Bądź ekofriendly, kup diody na choinkę.

Iga pisze...

bez głowy.