piątek, 16 stycznia 2009

Reczy, które sprawiają, że Bianka jest szczęśliwa

- wchodzenie do szafy
- wchodzenie do szuflady
- leżenie na otwartym laptopie
- spanie na mojej głowie
- pasek od swetra
- surowe mięso
- sznurki od fartucha
- osypanie sierścią wszystkich naszych ubrań
- trzymanie na rękach


Wprost szaleje za tym :)

Dziś miałyśmy kolędę i wiecie co? Księża są śmieszni.
Gdy byłam na kolędzie u mojej Mamy, to ksiądz szczegółowo pytał o to kim jestem, co robię, czy jestem mężatką, czy zamierzam być, czy mam "kogoś na oku", czy się z kimś spotykam i zanim zdążył przejść do "a dlaczego nie", ja zdążyłam się zrobić czerwona i używając naprawdę wysilonego eufemizmu powiem, że "poczułam lekki dyskomfort".
A dziś ksiądz nawet nie zapytał jak się nazywamy!

A my zapomniałyśmy mu dać kopertę :o)

8 komentarzy:

zgaga pisze...

Bo, gdy jest miło, to się zapomina o kopercie. Nie raz ganiałam plebana po schodach...

Iga pisze...

Problem w tym, że już go nie dogoniłam :)

Pawel-as pisze...

Wiesz Iga,że mam wątpliowosci,do tego czy Bianka lubi być noszona na rękach;)....

Joanna K.-P. pisze...

Albo nie chciałaś dogonić :) Lepiej zostawić sobie pieniążki na kolejne brokuły i herbatę w McDonaldzie :-)

Iga pisze...

Asia możemy się pośmiać, ale malutkie brokuły kosztują 6 zł! Wiesz po ile są teraz pomidory? 9! Złodzieje..

mieszane uczucia piszą nie pisze...

U nas ksiądz się skupił na kwestiach materialnych. Kto pracuje,gdzie pracuje, jaką funkcję pełni, ile zarabia, dlaczego tam pracuje, dlaczego jeździ gdzie jeździ. Troskliwy, no.

Iga pisze...

A my z tym wczorajszym rozmawiałyśmy o basenach w Gdańsku.

sowisko pisze...

ja dzisiaj miałam księdza :) skubaniutki miał z cztery metry wzrostu i był bardzo fajny. nie mógł uwierzyć, że mój brat jest kawalerem, ale mojego staropanieństwa nie kwestionował... :) Dał mi obrazek z szopką. A kasy nie dajemy w kopercie. Po kij księdzu koperta? To nie prezent, tylko (w przypadku mojej parafii) zrzuta na ogrzewanie zajebistego kościoła.