środa, 25 czerwca 2008

Na zagonach

Co może być najprzyjemniejszą częścią dnia? Otóż moi mili - nie cieszy mnie dziś tak to spotkanie z prezydentem (prezydętem) i uścisk jego prezydenckiej dłoni, jak ucieszyło mnie to, co zobaczyłam dziś na balkonie! :) Po dwóch miesiącach nareszcie.. nareszcie! :)


Rumieni się tam pierwsza nasturcja :)

A to profesjonalnie zaznaczone czerwoną kreską to pączek kroplika (fantastyczne zdjęcie makro)

Na czerwono: pączek maciejki. Na czarno: jakiś robal.

A o tym draniu, groszku pachnącym to ja nic nie będę mówić...

Mam tendencję do przewracania się przy ludziach, zwłaszcza gdy są kamery, więc trzymajcie dziś o 12 kciuki. Może pokażą w Panoramie ;)

3 komentarze:

Bobo pisze...

Nasturcja to piękny kwiat, ale nie tylko na balkonie lecz także w kuchni.:) Ma intensywny zapach i ostrawy smak, dodaje pikantniejszy smak niektórym potrawom. Polecam z jajecznicą.:) Pozdrówki

Anonimowy pisze...

A gdzie te begonie??

Joanna K.-P. pisze...

O, spotkanie z Prezydętem? Szacun! Też kiedyś trzymałam jego Prawicę :)
Mam nadzieję, że się nie wywaliłaś =)
Buziaki.