piątek, 20 czerwca 2008

Odrobina poezji


"kot sąsiadów jest pstrokaty, ma k**wsko dziwne łaty,
łazi nam tu po balkonie i załatwia się w begonie."
W.

To limeryk napisany specjalnie dla mnie. A tematem wiersza jest kotka sąsiadów spacerująca po doniczkach. Prawdopodobnie najsłodszy kot na świecie. Chociaż ma bardzo silną konkurencję w postaci Zebełe
Tymbark na dzisiaj: Pokaż, co potrafisz.

4 komentarze:

sowisko pisze...

Czy jesteś pewna, absolutnie pewna, że to aby na pewno limeryk?

Teraz ja dla Ciebie, ja ja ja, w imieniu Zebediaszcza.


Mieszka w Elblągu Ewa,
Co koty z radością miewa,
Bo są puchate
I całe z łatek
I ładnie wbiegają na drzewa.

:)

Iga pisze...

Umrę ;) Dzięki Sową :*
No limeryk czy nie, on tak powiedział :)

Joanna K. pisze...

To ja też chcę!

Mieszka w sąsiedztwie Igi
Kot, co to umie na migi
porozumiewać się z kwiatami,
szczególnie zaś z begoniami,
Którym niszczy szlachetne łodygi.

albo może:

Pewną panią z Elbląga
zapach begonii pociągał,
dopóki nie zjawił się kot
co sikał do nich jak trzpiot
I cudnie się na nich wyciągał.

Może to nie poezja najwyższych lotów, ale dziś nic mądrzejszego nie wymyślę :)
Buzi!

Asia P. pisze...

:)