poniedziałek, 17 sierpnia 2009

Dobrze wyjść za mąż

Jak dobrze wyjść za mąż.
Nie dość, że masz w końcu normalne nazwisko, dostajesz mnóstwo super prezentów jak np. zestaw do fondue, to jeszcze w pakiecie należy Ci się podróż poślubna.

Dzisiaj otworzyłam skrzynkę pocztową, z której wysypały się pozdrowienia.

Od NFZ, pizzerii Planeta, Leclerca, producenta okien i pięknej A. wprost znad jakiegoś jeziora za granicą!
Cwana zamiast siedzieć i aktualizować swojego bloga, to wzięła i wyjechała sobie w podróż poślubną.
I trafiła na moją lodówkę.

Tak, nadal nie mam aparatu i będę Was raczyć takimi fotami.

10 komentarzy:

Neskavka pisze...

Nie zgadzam się z Tobą!
Nie każda kobieta po ślubie ma normalne nazwisko !
Bywają nazwiska okropne!
A ja nie byłam w podróży poślubnej haha (nie było w pakiecie?)

Biedna-nadal tęskisz......

dramona pisze...

Kochana pamiętaj, że ja kiedyś będę mieć na nazwisko Alina Guzik... he łyso? No chyba że w konkubinacie do końca życia zostanę ;p

dikejka pisze...

Ooooo.... magnesik z kotem z mojej lodówki;) U mnie przywiera jeszcze "przybyłem, zamruczałem, zdobyłem":)) i taki mówiący coś o zależności między drzemką, a starością;))

Margo pisze...

a ja sobie w pakiecie dołożyłam drugie i mam prawie rymowanie :)

a podróż poślubna to była katastrofa...

pozdrawiam

Iga pisze...

Ok, przyznaję, może być okropne. Moja Mama takie dostała.
Halinka Ty nie żyjesz w konkubinacie tylko kohabitacie :)
Twój Guzik jest Twoim kohabitantem, gdybyście nie mieszkali razem, to byłby konkubentem dochodzącym :]
I to są autentyczne prawne terminy ;D

Iga pisze...

A tak w ogóle, to skąd żeście się tak namnożyli?:)

dikejka pisze...

Ups...no wiem. Etykieta winna być zachowana:)
Mogę podglądać? Proszę:))

zgaga pisze...

A ja z zupełnie innej beczki, bo mnie ciekawi: Jak Cię Bianka powitała po powrocie z W.? Obrażona? Czy stęskniona?

Joanna K.-P. pisze...

Podróż poślubna to super sprawa, ale podróż każda inna tez jest zarabista ;] Szczególnie z Bianusią w torebce.

Iga pisze...

Zgaga: Bianka nie odstępuje mnie na krok i śpi na mojej głowie.
Asia: a ja dzisiaj widziałam babkę z maleńkim jorczyczkiem wystającym z torebki!! Z takimi oczkami!!!!