wtorek, 14 lipca 2009

Szok

Siedzę sobie rano przy kompie, czytam posta Sowy o prawach rządzących amerykańskim kinem, piję herbatę z miodem (bo w ramach robienia głupich rzeczy przeziębiłam się w środku lata) a tu szok.

30 cm ode mnie, zaraz za moją szybą, jakiś facet myje moje okno. O skubany! Właśnie mi ostatni sznurek z balkonu uciął!
I moją A. mi budzi...
Niech to malowanie bloku już się skończy

bo już mamy trochę dość.

8 komentarzy:

Neskavka pisze...

Ja bym zawału dostała! Tak ludzi straszyć z rana!

Pawel-as pisze...

Nie ma to jak telewizor w środku dżungli zaraz obok "dziekiego kota",to się nazywa zaradność w środku lasu;)pozdrawiam.

sowisko pisze...

ziomie, ja tam cały czas coś dopisuję, bo z Jaśkiem postanowiliśmy wycisnąć na maksa płatne kanały :) (pewnie będę dopisywać nawet, jak temat zjedzie z głównej, hyhy)

Kasia pisze...

Masz piękne bratki :) Moje dawno zmarniały :(
Pozdrawiam serdecznie (tak jak obiecałam).

ŁAsica pisze...

jakie masz piękne, zielone mieszkanie. normalnie tropiki. tylko pamiętaj, że rośliny zabierają tlen, więc możesz mieć kłopot... :P

zgaga pisze...

Bratków zazdraszczam! Moje już w niebycie...

panisanders pisze...

Ty to masz dobrze - okna myją za darmo ;)

dołączam się do zachwytów nad kwiatkami

Kasiaka pisze...

żeby tak te okna umyli i z drugiej strony:P
a bratki cudne.a Bianka nie szarpie ich?