środa, 8 lipca 2009

Dzieła

Nie wiem, o co chodzi ale po ostatnich paru dniach coś mnie wzięło na kwiaty i moja ściana w cudowny sposób rozkwitła:

Tak, nadal jestem najgorszym fotografem pod słońcem.


Za to Pegaz ślicznie rysuje. I właśnie tak sportretował mnie w moim pokoju:

Jak to śpiewał Joe Cocker - You are so beautiful.. to me.


A ta otwarta i wybebeszona szafa to najnowsze poranne dzieło mojej Bianusi wraz z dumną autorką spoczywającą niewinnie na kocyku:

3 komentarze:

dramona pisze...

Nie chce nic mówić ale na tym obrazku masz jakieś takie małe cycki ;) hahahaha Pozdrawiam cie cieplutko :*

Neskavka pisze...

Chciałam zauważyć, że na pierwszym zdjęciu też widać Biankę.
Portret piękny!
A bianka przepięknie robi porządki w szafie...po swojemu oczywiście.

sowisko pisze...

Hyhy, a moje komiksy to pamintasz? :)