piątek, 22 stycznia 2010

Chora

Od wczoraj jestem chora.

Musiałam z tego powodu zrezygnować z wielu bardzo ważnych dla mnie rzeczy takich jak fitless, makijaż, darmowe kino i praca ale... w życiu nie zrezygnuję z jutrzejszej Koliby!

I choćbym miała tam jutro śmierdzieć czosnkiem, to będę tańczyć na stole i już! o.

A gdy siedziałam w domu pogrążona w cierpieniu i chusteczkach do nosa, przyjechał do mnie Sh. z zakupami, zrobił kotlety wielkie jak kontynent i dał batonika.

I nie wiem, czy to przez ten czosnek, ale chciało mi się rozpłakać.

4 komentarze:

Neskavka pisze...

Też bym ryczałała a już za batonik musowo....

Neskavka pisze...

PS.Dużo zdrowia życzę !

elfka pisze...

zdrowiej !

lukasz pisze...

oj tam kurwa....