czwartek, 17 grudnia 2009

Moja firma mnie kocha

Wiem, że moja firma mnie kocha.
Dostałam od nich cała skrzynkę prezentów!

Zrobiliśmy sobie dzisiaj nieoficjalną wigilię z ludźmi z pracy i poszliśmy do Kwadratowej, żeby czuć się jak banda dziadków wśród studentów.

Samopoczucie jednak z każdym mojito się dziwnie poprawiało i wróciłam do domu w szampańskim nastroju.

Dopóki nie uświadomiłam sobie, że zgodziłam się robić chórki w deathmetalowym zespole kolegi z redakcji.


I mamy z moją A. choinkę, wpadnij, pokolędujemy :)

5 komentarzy:

zgaga pisze...

Mojito? To jest to!

Neskavka pisze...

No to już jest cudnie i świątecznie.

Kasiaka pisze...

a nie grzane wino? wrocław od wczoraj jest biegunem północnym, nawet łańcuch w rowerze zamarzł.w taką pogodę tylko napoje zbliżone do wrzątku

zenek bebenek pisze...

ja w sprawie kolendowania - czy poniedziałek wieczorem jest porą odpowiednią, bo przylatam - daj cynk na gg siostro to zsynchronizujemy zegarki
zik!

Iga pisze...

ByQ - pon mi pasi, popołudnie, ew. wieczór, ale nie do późnej nocy, czekam na foun!