czwartek, 8 kwietnia 2010

Otwarcie

Zapomniałam otworzyć kwiecień, który sobie taki nieotwarty trwa w najlepsze już dobre 8 dni.
Żeby wszystko było, jak należy, kwietniowy Tylkowski:



Może i jestem formalistką. Ale uważam, że jak już cokolwiek otwierać i ogłaszać, to porządnie.
Kwiecień bez hucznych obchodów po prostu się nie liczy.

Dlatego wraz z Patrikosem i Bianką zrobiliśmy dziś oficjalne otwarcie sezonu balkonowego.
Oczywiście z czystego poczucia obowiązku i dla spokoju sumienia.


Od razu człowiekowi jakoś tak lżej.

6 komentarzy:

zgaga pisze...

I teraz rozumiem, dlaczego właśnie dziś zakwitł mi pierwszy tulipan - czekał na otwarcie!

inny niż wszyscy pisze...

ej, laska na kalendarzu zlamala kolesiowi kark!

Kasiaka pisze...

sezon balkonowy otwarty, został jeszcze grillowo-ogniskowy, leżenia na kocu, plażowo morski i pewniewiele innych.powodzenia w olejnych otwarciach:)

Neskavka pisze...

A już myślałam,że zapomniałaś o Tylkowskim.Uff!
Znaczy teraz już można grillować,balkonować i czuć wiosnę!

Kasiaka pisze...

Iga,napisz coś,bo dziwna ta wiosna,gdy nie ma co czytać;)

dikejka pisze...

E! A może dałaby jakie notkie, co?
:-)